Efekty zabiegów
W dziale tym będę prezentował moje doświadczenia i efekty terapeutyczne. W zakładce opisy można znaleźć opisy ciekawszych przypadków
w których udało mi się pomóc przy wykorzystaniu moich umiejętności i właściwości
W zakładce dokumentacja zamieszczam oświadczenia osób z którymi pracowałem lub pracuję z opisem korzyści i efektów
terapeutycznych jakie uzyskałem oraz będzie tu zamieszczana również w miarę możliwości dokumentacja medyczna.
Biorąc pod uwagę moje doświadczenia z 2 osobami chorymi na porażenie mózgowe oraz 1 z autyzmem widzę ogromne możliwości w przywracaniu ich
zdrowia i poprawy samopoczucia za pomocą terapii energetycznych - oczywiście takie możliwości istnieją w wielu innych przypadkach chorób , dolegliwości
Mojemu niepelnosprawnemu przyjacielowi Mariuszowi (tetraplegikowi) poświęcona jest zakładka Poznaj Mariusza , a w dziale dokumentacja zamieszczam opis niektórych
efektów i odczuć jakie towarzyszyły naszym zabiegom.
Tutaj natomiast chciałbym przedstawić historię mojego działania z Piotrem Pieciakiem (20 - latkiem) z porażeniem mózgowym w przypadku, którego pozytywne
efekty pojawiły się już po wykonaniu zabiegów na odległość. Lepsze efekty przyniosło jednak działanie bezpośrednie , które oddziaływuje znacznie mocniej na człowieka.
Pragnę tutaj podziękować Piotrowi za oświadczenie, ktore znajduje się w dziale dokumentacja oraz za relacje czynione bezpośrednio i przez
komunikatory internetowe dzięki czemu mogę opisać nasze zabiegi i ich
oddziaływanie w sposób szczegółowy.
Piotr Pieciak
Piotr urodził się w 1990 roku i ma mózgowe porażenie dziecięce z niedowładem 4 kończynowym a doszło do tego gdy miał trzy miesiące.
Zachorował wtedy na obustronne zapalenie płuc i w związku z tym wykonano mu punkcję kręgosłupa podczas której najprawdopodobniej doszło do
uszkodzenia nerwu obwodowego i porażenia prawostronnego - pojawiły się przykurcze oraz dysplazje stawów. W wieku 7 lat skrócono Piotrowi ścięgna
pod kolanami co spowodowało jeszcze większe przykurcze. Ze względu na to iż Piotr porusza się tylko na wózku inwalidzkim od 8 lat ma problemy z
kamieniami w nerkach. Piotr ma też pewne problemy z mówieniem , ale umysłowo jest w pełni sprawny (aktualnie jest studentem) i można z nim się kontaktować
elektronicznie :
- gg:3588595
- mail: piter_1990@interia.pl
- skype: Piotr.pieciak
W związku z tym iż medycyna konwencjonalna nie daje mu żadnych szans na wyzdrowienie pod koniec pażdziernika 2009 roku Piotr napisał do mnie na gg i po krótkiej rozmowie
ustaliliśmy iż wykonam mu kilka bezpłatnych zabiegów. Piotr mieszka 90 km od Warszawy w miejscowości Teodorów i okazalo się, że nie bardzo
są możliwości dojazdu do mnie, dlatego w tej sytuacji zasugerowałem mu pierwszy zabieg na odległość. Zabiegi na odległość nie są tak skuteczne
jak zabiegi bezpośrednie, a ich skuteczność jest uzależniona od dobrego dostrojenia się do danej osoby. Uważam, że pierwszy zabieg z daną osobą
powinien być zawsze bezpośredni również ze względu na to aby poznać terapeutę, co pozwala nam ocenić jego kompetencje, charakter energii i
wyrobić sobie o nim opinię. Aktualnie zabiegi na odległość wykonuję jednak tylko osobom mi znanym w przypadkach koniecznych - gdy odległość nie
pozwala na bezpośredni kontakt lub w sytuacjach kiedy potrzebna jest natychmiastowa pomoc (np. silny ból lub złe samopoczucie).
Sam kiedyś do wielu rzeczy podchodziłem racjonalnie i zdaję sobię sprawę iż wielu osobom trudno uwierzyć nie tylko w oddziaływanie na odleglość, ale
wogóle w oddziaływanie bioenergoterapeuty. Teraz doświadczam odczuwania energii, kontroli i sterowania nią, a odczucia i efekty dotyczące
Mariusza, Piotra, Poli i wielu innych osób mówią same za siebie. Wyjaśnień dotyczących oddziaływania na odległóść dostarcza w coraz większym zakresie fizyka kwantowa
Poniżej przedstawiam relację z wykonanych przeze mnie zabiegów na odległość w ciągu ponad półrocznego okresu czasu (12.2009-05.2010 oraz
zabiegów bezpośrednich, które wykonalem Piotrowi w okresie lipiec-sierpień 2010. W marcu 2011 po kilku miesiącach przerwy wrócilismy do wykonywania zabiegów , więc relacje będą kontynuowane.
Piotr czasami jeżeli nie zasypiał bezpośrednio pisał mi na gadu-gadu w czasie zabiegu jakie ma odczucia, a następnie opisywał efekty po zabiegach
stąd tak szczegółowa relacja.
Relacja z zabiegów:
- 10.12.2009 2 godzinny zabieg (bioenergoterapii i chirurgii fantomowej)
Efekty – w czasie zabiegu odczucie mrowienia w stopach i dłoniach oraz po zabiegu uczucie gorąca. W kilka dni po zabiegu wizja obecności postaci - szczupłego mężczyzny otoczonego aureolą nie widać było twarzy.
-
12.02.2010 – zabieg godzinny (bioenergoterapii i chirurgii fantomowej) – na prośbę Piotra w związku z silnymi bólami wykonałem zabieg na odległość celem usunięcia bólu nerek. Piotr po rozpoczęciu zabiegu zasnął – ból ustąpił – po tygodniu Piotr napisał iż ból nerek od czasu zabiegu się nie pojawił.
-
29.03.2010 zabieg godzinny (bioenergoterapii i chirurgii fantomowej)
W czasie zabiegu Piotr odczuł ciepło i uczucie przesuwania się energii w ciele (technika chirurgii fantomowej). Ciepło od kolan w dół i uczucie wychodzącej energii ze stóp – bezpośrednio po za biegu pojawiło się uczucie osłabienia . Następnego dnia pojawiła się reakcja przesileniowa, pocenie się, osłabienie koncentracji, ból mięśni oraz częstsze oddawanie moczu.
2 dni po zabiegu Piotr silnie wymiotował przez cały dzień – w moim mniemaniu była to silna reakcja oczyszczająca organizm.
Po tygodniu od zabiegu Piotr zauważył postęp w postaci zmniejszenia się przykurczów i wydłużenia nóg (rozprostowania).
W rozmowie w dniu 16.04.2010 organizm w dalszym ciągu reaguje – po nocy i śnie Piotr budzi się silnie zmęczony i spocony, co trwa od 4 dni do 23.04.
-
27.04.2010 (zabieg godzinny )– w czasie zabiegu pojawił się ból w plecach i ścięgnach
25.05.2010 Piotr stwierdza , że jest poprawa i że nogi są mocniejsze
-
29.05.2010– wykonuję Piotrowi kolejny zabieg na odległość – Piotr relacjonuje iż ma uczucie i wrażenie wkładania ręki do ciała oraz silnego mrowienia od głowy do stóp. W czasie zabiegu pojawił się ból w kręgosłupie – szczególnie intensywny w kręgosłupie szyjnym.- ból utrzymywał się przez 2 dni, a po kolejnych 2 dniach Piotr napisał iż widzi dalszą poprawę i ustępowanie przykurczów i jest możliwe podpieranie nóg.
Zachęceni efektami doszliśmy do wniosku iż warto wykonać zabieg bezpośredni, co miało miejsce 02.07.2010 . W czasie zabiegu okazało się ,
że Piotr jest bardzo wrażliwy na odczuwanie energii, czego się jednak spodziewałem po relacjach z zabiegów na odległość. W początkowej części
zabiegu był bardzo nerwowy z powodu wielu energetycznych zanieczyszczeń i emocji nagromadzonych w jego organizmie. Bardzo ciekawą reakcję gdy
przeprowadzałem zabieg w pozycji gdy Piotr siedział na wózku było unoszenie i opuszczanie jego nóg za pomocą energii przekazywanej z moich dłoni.
Po pewnym czasie trwania zabiegu Piotr się bardzo uspokoił, a po położeniu go na stole i rozpoczęciu pracy chirurgią fantomową Piotr odpłynął i
znalazł się jakby w innym wymiarze. Piotr zgodnie z założeniami poczuł nieobecność niektórych części ciała w czasie wykonywanych technik
chirurgii fantomowej - czyli wyniesienie ich fantomów celem regeneracji. Po zabiegu Piotr był bardzo zrelaksowany i jak stwierdził czuł się
jakby oszołomiony i znajdował się częściowo w innym świecie, ocenił też iż zabieg bezpośredni odczuł o wiele silniej niż do tej pory wykonywane
zabiegi na odległość. Po zabiegu w ciągu 3 tygodni bardzo dużo się działo m.i.n. dzień po zabiegu Piotr zauważył iż może siedzieć z wyprostowanymi
plecami i unosić pośladki w pozycji leżącej ze zgiętymi nogami, a kilka dni później zaczął się podpierać i powoli podnosić na rękach.
Następnie jadąc w autobusie Piotrowi przy pomocy rąk udawało się podnosić i podpierać na nogach, a po kolejnych kilku dniach Piotr po raz
pierwszy w życiu podniósł się z pozycji leżącej do siedzącej. Piotr był zdziwiony iż tak dużo się dzieje nie tylko w sferze fizycznej , ale
również na poziomie emocji i umysłu - jak napisał codziennie odkrywa coś nowego, co spowodował zabieg, a miał też wiele różnych wizji.
Po kolejnym zabiegu w dniu 26.07.2010 Piotr poczuł się wyciszony, rozluźniony oraz mocniejszy fizycznie i psychicznie. Jego ręce stały się bardziej
elastyczne i łatwiej mu było poruszać nogami. W kolejnych dniach pojawiają się znane efekty przesileniowe czyli ból nóg i kręgosłupa, ale pomimo bólu
jak to Piotr określił czuł takiego "powera" iż mógłby wszystko. Dalsze efekty jakie się pojawiały to ogólne wzmocnienie ciała oraz dalsze wzmocnienie
nóg, które pozwalało mu na chwilowe stanie oraz osoby z otoczenia Piotr zauważyły, że jego kręgosłup stał się prostszy ( w wyniku choroby uległ silnym deformacjom).
Dodatkowym pozytywnym elementem po zabiegu była poprawa pracy nerek z którymi Piotr od dawna miał problemy. Kolejny bezpośredni zabieg wykonałem
31.08.2010 - w tym dniu Piotr zademonstrował mi efekty po poprzednim zabiegu , a mianowicie jak potrafi podnieść się na nogach chwytając się szyi
swojej Mamy, która potwierdziła po raz kolejny iż zauważa duże zmiany u swojego syna. Zabieg ten wpłynął na dalsze wzmocnienie organizmu i
pojawiły się nowe wizje. Po kilkumiesięcznej przerwie wróciliśmy do zabiegów. Okazuje się że efekty , które udało się uzyskać pozostały i
mogę kontynuować pracę z nadzieją na doprowadzenie Piotra do sprawności pozwalającej mu na samodzielność.
Opis powyższy pokazuje jak dużo można zrobić i jakie efekty uzyskiwać przy regularnej, kompleksowej i odpowiednio prowadzonej terapii energetycznej.
Należy jednak mieć świadomość iż tak poważne choroby jak porażenie mózgowe wymagają stałej i regularnej pracy w długim okresie czasu,
a czas zabiegu nie może się ograniczać do kilku minut. Informacyjnie napiszę iż z Piotrem pracuję zwykle 2 godziny, a z 4 letnią Polą również z mpd
pracuje zwykle około godziny ze względu na częstsze spotkania - co około 1-2 tygodnie.