
Nazywam się Piotr Jańczuk. Medycyną energetyczną i masażem zainteresowałem się w dużej mierze ze względu na mojego przyjaciela Mariusza, który uległ
poważnemu wypadkowi , czego konsekwencją był brak możliwości poruszania rękoma i nogami – uznałem , że masaż, oprócz rehabilitacji będzie
dobrą metodą stymulacji jego ciała, a później bioenergoterapia i chirurgia fantomowa otworzyły mi oczy na możliwości jakimi dysponują w temacie
przywracania zdrowia człowiekowi i stały się szansą dla Mariusza w walce o jego zdrowie.
Zauważyłem też iż praca z klientem (pacjentem) i uzyskiwane efekty sprawiają mi dużą satysfakcję i zadowolenie. Aktualnie juz wiem iż dysponuję dużymi
możliwościami przywracania zdrowia człowiekowi. Zadowolenie moich klientów i efekty terapeutyczne sprawiają mi ogromną satysfakcję.
A zaczęło sie to tak iż pewnego razu za namową przyjaciółki poddałem się zabiegowi bioenergoterapeutycznemu i przy okazji dowiedziałem się, że mam możliwości i cechy przydatne
aby zajmować się bioenergoterapią – zabieg ten bez wątpienia pobudził we mnie ukryte możliwości bioterapeutyczne, a poza tym myślę, że takie było
moje przeznaczenie. Silne pragnienie rozwoju w tej dziedzinie spowodowało iż odbyłem profesjonalny kurs bioenergoterapii i podstaw medycyny
wibracyjnej, a następnie warsztaty doskonalące II i III stopnia u jednego z najlepszych polskich nauczycieli bioenergoterapii
mgr Jerzego Strączyńskiego, który jest znaną postacią w świecie polskiej bioenergoterapii. Dalszym etapem było uczestnictwo w Bielsku Białej w
warsztatach chirurgii fantomowej wg. metody Vivien Nory Nix (odmiana bioenergoterapii opierająca się na t.z.w. operacjach fantomowych i
przywracaniu idealnego wzorca fantomowego) prowadzonych przez świetną, licencjonowaną instruktorkę i terapeutkę tej metody - Marię Kerth.
Chirurgia fantomowa wniosła nowe spojrzenie na terapie energią i stała się też nową metodą i szansą w pracy z Mariuszem oraz innymi osobami ciężko chorymi.
W moim przekonaniu chirurgia fantomowa, bioenergoterapia oraz chiropraktyka wspaniale się uzupełniają i dają znakomite efekty w zakresie
poprawy zdrowia moich klientów, co motywuje mnie do nieustannego rozwoju w tych dziedzinach .
Przedmiotem moich zainteresowań są również biomasaże,które stosuje wspomagająco, dlatego odbyłem kurs masażu klasycznego o profilu
rozszerzonym w Szkole „Heros”, który był wstępem do dalszej nauki masażu. W tym okresie odbyłem też warsztat Shiatsu
u najbardziej doświadczonego nauczyciela i praktyka tego masażu w Polsce p. Andrzeja Turczynowicza. Uznałem iż ważna jest praktyka i doświadczenie
w pracy z klientem, dlatego też na własną prośbę podjąłem praktykę w znanym Warszawskim Ośrodku odnowy biologicznej i rehabilitacji "Daring",
gdzie okazało się iż wielu klientów było bardzo zadowolonych z wykonywanych przeze mnie masaży - czego bez wątpienia zasługą jest również to iż
od kilkunastu lat jestem praktykiem i instruktorem sztuk walk, a więc pracę z ciałem, jego możliwości, kontrolę dotyku jak również przyswajanie
technik manualnych poznałem dobrze. Istotnym pozytywnym też czynnikiem są moje właściwości bioenergoterapeutyczne, które powodują iż klienci
określają moje ręce mianem "dobrych rąk" lub "gorących rąk", co przyczynia się do poprawy samopoczucia i wpływa biostymulująco, czego
niejednokrotnie doświadczyłem m.i.n. podczas praktyk w Ośrodku Daring i w mojej własnej działalności. W związku z tym iż bliskie mi są wszelkie formy terapii energetycznych
zdecydowałem się na odbycie kursu oraz praktyk masażu Tybetańskiego B'Sang Czu z elementami miękkich technik manualnych i stymulacji
najważniejszych punktów akupresury pod okiem jedynego nauczyciela w Polsce mistrza tego masażu p. Zbigniewa Dąbrowskiego we wspomnianym już
wcześniej Ośrodku Daring . W związku z ukończeniem kursu w Akademii Chiropraktyki w Torunia u p. Henryka Dyczka i praktycznym stosowaniem Chiropraktyki McTiomoney-Corley'a w mojej pracy
widzę jej ogromną rolę i efektywność oddziaływania na aparat ruchu i przywracanie mu właściwych warunków pracy poprzez delikatne, bezpieczne i
efektywne mobilizacje na (kręgosłupie, miednicy, czaszce, kończynach, klatce piersiowej), co połączeniu z terapiami energetycznymi
pozwala mi kompleksowo wpływać na moich klientów. Należę do Polskiego Cechu Bioenergoterapeutów oraz Stowarzyszenia Chiropraktyków Polskich.