Ciekawsze przypadki w których miałem okazję pomóc c.d.n. (ostatnia aktualizacja działu: 28.03.2011)
Kobieta 55 lat:
Przebyła operację w związku z nowotworem jajnika i zakrzepicą spowodowaną uciskiem guza na naczynia krwionośne – przez dłuższy okres po
operacji występowały silne obrzęki nóg w wyniku chodzenia , dłuższego stania. Po 2 zabiegach obrzęki ustąpiły i po kilku miesiącach od zabiegów
nie występują. Wykonałem zabieg bioenergoterapeutyczny z usprawnianiem ośrodków energetycznych i kanałów energetycznych nóg oraz zabieg chirurgii fantomowej.
Występowały też problemy z zasypianiem i krótkotrwałością snu, które po w/w zabiegach ustąpiły. Osoba ta miała również problemy z rwą kulszową, które
ustępowały po odblokowaniu stawów krzyżowo-biodrowych i przywróceniu prawidłowego położenia kościom miednicy.
Mężczyzna 35 lat:
Od dłuższego czasu występowały problemy z zatokami (zapalenie) po 1 zabiegu dolegliwości ustąpiły zupełnie po 6 miesiącach dolegliwości powróciły i po kolejnych 2 zabiegach ustąpiły całkowicie (wykonano zabiegi bioenergoterapeutyczne)
Mężczyzna 65 lat:
W wyniku silnych zmian zwyrodnieniowych stawów palców pojawiły się silne trwałe bóle – po każdym zabiegu bioenergoterapeutycznym ból ustępował na coraz
dłuższy okres i po kilku zabiegach występuje sporadycznie – jednocześnie mężczyzna zauważył redukcję wyrośli kostnych. Terapia jest kontynuowana.
Występowały też bóle kręgosłupa lędźwiowego, które ustępowały po zabiegu chiropraktycznym i chirurgii fantomowej.
Kobieta 18 lat:
Problemy z gospodarka hormonalną – silne zaburzenia miesiączkowania – t.j. bardzo rzadko występujące miesiączki,
torbiele na jajnikach, zaburzenia emocjonalne, słaba odporność, bóle kręgosłupa - po 2 zabiegach zintegrowanych 1 chiropraktyka
+ bioenergoterapia oraz 2 chiropraktyka bioenergoterapia, chirurgia fantomowa po okresie około miesiąca dowiedziałem się iż po wykonaniu badań diagnostycznych i wizycie u endokrynologa torbiele zmniejszyły się 2 krotnie, wzrosła odporność organizmu, wystąpiła poprawa samopoczucia i 2 dni po ostatnim zabiegu wystąpiła miesiączka.
Mężczyzna 54 lata:
W wyniku negatywnych emocji i stresu wystąpił czasowy około roku zanik potencji, występowały bóle kręgosłupa szyjnego oraz
silne obrzęki i bóle podudzia i stopy w wyniku wypadku samochodowego do którego doszło kilka lat wcześniej – po 2 zabiegach zintegrowanych
chiropraktyka + bioenergoterapia nastąpił powrót aktywności seksualnej. W czasie każdego zabiegu ustępował ból nogi oraz poprawa samopoczucia
określana mianem rozluźnienia i uzyskania spokoju.
Mężczyzna 34 lata:
W wyniku zaburzeń emocjonalnych wystąpiło uczucie zmęczenia i niechęci do jakiegokolwiek działania – po wykonaniu 2 zabiegów
bioenergoterapeutycznych ze szczególnym uwzględnieniem usprawniania silnie zaburzonych ośrodków energetycznych wróciło dobre samopoczucie – po 1
zabiegu wystąpiła silna reakcja organizmu z podniesieniem temperatury ciała.
Kobieta 25 lat:
Od kilku lat występowały bóle kręgosłupa , których intensywność wzrosła do poziomu utrudniającego normalne funkcjonowanie. Bóle
umiejscowione były w części górnej lędźwiowej (l1, L-2) – bóle wynikiem nieprawidłowych nawyków i przyjmowania niewłaściwej pozycji siedzącej.
Wykonałem 2 zintegrowane zabiegi chiropraktyka + chirurgia fantomowa kręgosłupa. Zaleciłem też wykonywanie ćwiczeń równoważących. Po pierwszym
zabiegu klientka stwierdziła zwiększoną ruchomość stawów i prawidłowe (proste) ułożenie wyrostków kolczystych kręgosłupa – jednocześnie ból
przeniósł się do dolnej części kręgosłupa piersiowego. Po kilku dniach od drugiego zabiegu dolegliwości ustąpiły zupełnie, a po kilka miesiącach
przy okazji polecenia mnie innej osobie dowiedziałem się, że w dalszym ciągu jest wszytko w porządku z jej kręgosłupem.
Dziewczynka (Pola) 4 lata:
Dziewczynka w wyniku błędów lekarskich urodziła się z porażeniem mózgowym, co objawiało się tym iż nie mówi, nie chodzi i nie ma kontroli
nad odruchami, cały czas wysunięty język jak również silne przykurcze, co powodowało stałe odwiedzenie głowy w bok oraz
wypadnięcie kości główki udowej z panewki i w tym celu wykonano dziewczynce zabieg chirurgiczny polegający na przecięciu więzadła, co jednak nie
przyniosło dobrego efektu. Miała również bardzo ograniczony kontakt ze światem. Oprócz tego dziewczynka bywała silnie pobudzona i miewała ataki
padaczki. Mama dziewczynki zgłosiła się do mnie w związku z tym iż szukała nowego chiropraktyka (byłem 3-cim z kolei chiropraktykiem do którego
dzwoniła w tej sprawie gdyż poprzednich 2 odmówiło pracy z tak młodym i o takich problemach dzieckiem). Zaproponowałem podczas pierwszego zabiegu iż wykonam dziewczynce oprócz zabiegu chiropraktycznego zabieg
bioenergoterapeutyczny z elementami chirurgii fantomowej wiedząc, że uzyskałem już pozytywne efekty (wtedy tylko zabiegami na odległość) tą
metodą u Piotra Pieciaka przedstawionego na stronie efekty zabiegów. Ustaliliśmy iż jeśli pojawią się pozytywne efekty zabiegu - umówimy się na
kolejny zabieg. W kilka dni po zabiegu okazało się, że po zabiegu dziewczynka miała bardzo gorące dłonie i nogi, co się nigdy wcześniej nie
zdarzało, a oprócz tego w 2-3 dni po zabiegu bardzo się uspokoiła i wyciszyła oraz zaczęła swobodnie zasypiać, a ataki padaczki bardzo osłabły.
Kolejne zabiegi przyniosły poprawę w takiej postaci iż dziewczynka zaczęła się bardzo dużo śmiać i zmieniła się w ten sposób iż wszyscy znajomi i
inni terapeuci z nią pracujący mówili iż jest to jakby inna osoba. Dodatkowo znacznie zmniejszyły się przykurcze, a wykonane po kilku zabiegach
zdjęcie Rtg uwidoczniło iż główka kości udowej wróciła do prawidłowego ułożenia w panewce. Praktycznie po każdym zabiegu, pojawiały
się nowe reakcje np. dziewczynka zaczęła chować język, co wywołało ponoć ogromne zdziwienie logopedy z nią pracującego, można było ją
położyć swobodnie na brzuchu (z czym wcześniej był problem) dzięki temu, że jej ciało się rozluźniło, a przykurcze znacznie zmniejszyły.
W wyniku zabiegów dziewczynka wg. mamy stała się bardziej kontaktowa, uśmiechnięta i spokojniejsza. Zauważyć należy iż pracowało z nią wielu
różnych terapeutów różnymi metodami włącznie z innymi bioenergoterapeutami, bywała też na turnusach rehabilitacyjnych i dopiero moje zabiegi
wpłynęły na nią w tak znaczący i pozytywny sposób. Zabiegi są kontynuowane i w dalszym ciągu przynoszą poprawę , co zostało zauważone przez
terapeutkę integracji sensorycznej, która stwierdziła iż niemożliwym i niespotykanym jest aby podczas terapii zachodziły tak szybkie pozytywne
zmiany. Terapia z Polą jest cały czas kontynuowana. Tutaj jest zasada małych kroczków i wsparcie energoterapią zaburzającego się ciała energetycznego.
Prześwietlenie rtg w lutym 2011 uwidoczniło iż główka kości udowej z którą był problem przez 2 lata przed moimi zabiegami znajduje się
idealnie na miejscu w panewce. W dziale dokumentacja przedstawione jest oświadczenie Mamy Poli.
Kobieta 25 lat:
Zdiagnozowano u niej elementy autyzmu. Mama tej osoby zgłosiła się do mnie ze względu na występowanie obrzęków i bólu nóg, silnego zmęczenia,
silnych lęków i niepokojów oraz zamknięcia i ograniczenia kontaktu z otaczającym ją światem, co przejawiało się lękiem i niechęcią przed
wychodzeniem z domu, niechęcią do kontaktu z innymi osobami m.i.n. mamą, niekontrolowanymi odruchami uderzania się po klatce piersiowej i innych
częściach ciała. Po pierwszym zabiegu dolegliwości ustąpiły na kilka dni, kiedy to jak relacjonowała jej mama była zrelaksowana i stale
uśmiechnięta, jednak później powracały do niej niepokoje i lęki, które szczególnie silnie lokowały się w jej głowie (odczucie energetyczne).
Charakterystycznym było też iż miała nieprawidłowo pracujące główne ośrodki energetyczne. Skupiłem się więc na oczyszczaniu , regulacji i wzmacnianiu jej energetyki za pomoc technik bioenergoterapeutycznych
z elementami chirurgii fantomowej.
W czasie każdego kolejnego zabiegu juz po oczyszczeniu kobieta się uspokajała, uśmiechała i stawała śpiąca. Po kilku zabiegach kobieta stała się bardziej kontaktowa,
a oczyszczanie, wzmacnianie i regulacja jej energetyki zauważalnie wzmocniła ją przed atakami lęku i niepokoju. Zabiegi są kontynuowane regularnie.
Podejrzewam iż problemem w jej wypadku jest jej ojciec, który (prawdopodobnie nieświadomie) stale zaburza jej energetykę.
Mężczyzna 36 lat:
Uniknął dzięki zabiegom energetycznym operacji (artroskopii) kolana prawej nogi na którą został skierowany przez ortopedę z diagnozą przerost
błony maziowej stawu kolanowego. Wykonałem 2 zabiegi chiropraktyczno-energetyczne. Głównym powodem zgłoszenia się do mnie były bóle kręgosłupa
t.z.w. zespół rwy kulszowej z promieniowaniem do lewej nogi natomiast o problemie z nogą (występowały bóle) klient wspomniał podczas zabiegu, co
spowodowało iż wykonałem dodatkowo techniki energetyczne (bioenergoterapii i chirurgii fantomowej) na nodze prawej. Podczas drugiego zabiegu
klient wspomniał iż czuje iż nastąpiła poprawa stanu kolana, a w późniejszym okresie dowiedziałem się iż kolejna wizyta u ortopedy zweryfikowała
stan kolana jako dobry negując konieczność przeprowadzania operacji. Problemy z kręgosłupem również ustąpiły po zabiegach.
Kobieta około 40 lat:
Zgłosiła się ze względu na silny ból w kręgosłupie i zdiagnozowane 4 przepukliny - 2 w odcinku lędźwiowym, 2 w odcinku szyjnym - w związku
z czym była kierowana na operację. Pierwszy 30 minutowy zabieg w ramach akcji bezpłatnych zabiegów nie przyniósł większych efektów.
Po 2 tygodniach osoba zgłosiła się do mnie na 2 zabieg ze względu na to iż z bólu nie była w stanie leżeć - tym razem wykonałem 60 minutowy
podczas, którego pracowałem zarówno chiropraktycznie jak również technikami energetycznymi na kręgosłupie (występowały znaczne zaburzenia energetyczne
. Wieczorem tego samego dnia nastąpiło nasilenie dolegliwości, ale następnego dnia kobieta obudziła się bez bólu. Po około tygodniu kobieta
zgłosiła się do mnie na kolejny zabieg w związku z tym iż ból w kręgosłupie zaczął powracać w niewielkim zakresie oraz był ulokowany w barku.
Ponieważ już podczas poprzedniego zabiegu dało się wyczuć silne zaburzenia energetyczne nie tylko w kręgosłupie - przeprowadziłem cały zabieg
energoterapeutyczny, a w czasie zabiegu zupełnie znikł ból zarówno w kręgosłupie jak również w barku. To pokazuje jak zaburzona energetyka może
wpływać na dysfunkcje ciała fizycznego, dlatego często łącze terapię manulną z energoterapią w przypadku problemów z aparatem ruchu (kręgosłup,
miednica, bark, kolano, stopa).
Kobieta 55 lat:
W tydzień po 2 operacji kręgosłupa związanej z utworzeniem się tkanki bliznowatej utrzymywał się bardzo silny ból. Osoba przyjmowała bardzo silne środki
przeciwbólowe, które jednak nie dawały oczekiwanych rezultatów. Okazało się tez iż kobieta miała od dłuższego czasu silną depresję.
Diagnoza wykazała silne zaburzenia i zanieczyszczenia energetyczne w całym ciele energetycznym. Wykonałem 60 minutowy zabieg energoterapeutyczny z
usprawnianiem ośrodków energetycznych. Ze względu na silny ból w pozycji siedzącej przez większą część zabiegu kobieta stała. Pod koniec zabiegu
zmieniła pozycję na siedzącą - zauważalnym było zmniejszenie dolegliwości bólowych podczas siedzenia i podczas wstawania po zabiegu.
Pani stwierdziła iż nie tylko się zmniejszył ból, ale poczuła również lekkość, a jej samopoczucie ogólne się znacznie poprawiło.
Następnego dnia dowiedziałem się , że Pani nie musiała brać tego dnia i na noc środków przeciwbólowych.
Kobieta 56 lat:
Zgłosiła się do mnie ze względu na utrzymujący się od 3 miesięcy silny ból w prawej ręce który pojawił się po przebytym udarze. Ból ten powodował
to iż nie mogła praktycznie podnieść ręki miał charakter pulsacyjny - pojawiał się co kilka sekund. Osoba ta przebyła również operację w związku z nowotworem
jelita grubego - miała też podniesione markery i stwierdzony nowotwór nadnercza. Po 2 godzinnym zabiegu energetycznym w którym pracowałem nad całym
ciałem skupiając się na tym aby usunąć ból z ręki udało się uzyskać zmniejszenie bólu. Po tygodniu Pani przyjechała na kolejny zabieg i
poinformowała mnie, że po poprzednim zabiegu poprawiło się bardzo jej ogólne samopoczucie, a ból w ręce następnego dnia zniknął zupełnie
i nie pojawiał się przez kilka dni - jednak podczas zajęć rehabilitacyjnych , które odbywała w związku z przebytym udarem ból
pojawił się ponownie umiejscawiając się tym razem w części ręki powyżej łokcia. W czasie 2 zabiegu (60 - minutowego) po wykonaniu 1 z technik chirurgii
fantomowej w pozycji leżącej Pani z zaskoczeniem zauważyła, że może przesunąć rękę na klatkę piersiową bez bólu. Po zakończonym zabiegu kobieta mogła
wielokrotnie swobodnie podnosić rękę w górę bez bólu. W czasie zabiegu zauważyłem też znaczącą poprawę jej energetyki, co wskazywało na to iż uruchomiły się procesy
regeneracyjne i jej ciało energetyczne zaczęło pracować. Należy nadmienić iż osoba ta przed pierwszą wizytą u mnie odbyła 10 minutowy zabieg u
t.z.w. filipińskiego uzdrowiciela jednak efektów nie było żadnych, co więcej jej energetyka podczas diagnozy przy pierwszym zabiegu była bardzo
słaba, a praktycznie wszystkie ośrodki energetyczne nie pracowały prawidłowo. Kolejną kwestią jest to iż Pani odczuwała pracę energią bardzo wyraźnie, więc
dziwnym jest to iż nie miała żadnych odczuć u filipińskiego uzdrowiciela. Należy się zastanowić czy w tak poważnych chorobach poddawanie się jakimkolwiek
zabiegom krótkotrwałym ma sens ?