Mają one zbawienny wpływ nie tylko na nasze zdrowie, ale i urodę. Jest to nasza bron, która krąży po organizmie i oddaje wolnym rodnikom jeden elektron. Dzięki temu przestają one siać spustoszenie w naszym organizmie. Okazało się, że antyoksydantów najwięcej mają owoce w tym aronia, jagody borówki, żurawina, czarna porzeczka i ciemne winogrona. Są one też w warzywach takich jak sałata czy brokuły. Pamiętajmy, że nie możemy ich magazynować, czyli nie da się ich najeść na zapas. Dlatego najlepiej jeść te warzywa i owoce, które są aktualnie dostępne. Nie należy się przy tym skupiać na jednym produkcie, trzeba jeść antyoksydanty w urozmaiconej diecie. Tylko w ten sposób zapewnimy kompleksowa ochronę całego organizmu. Stawiajmy latem na ciemne owoce takie jak jagody. Większość antyutleniaczy znosi łąckiem nieźle działanie niskiej temperatury, czyli mrożenie. Są tez takie, którym nie szkodzi wysoka temperatura jak likopen w pomidorach. Źle za to znoszą przechowywanie w niesprzyjających warunkach jak słonce. W takich warunkach szybko tracą swe właściwości. Pamiętajmy też, że najwięcej antyutleniaczy jest w skórce. Jeśli chodzi o szkodliwe wolne rodniki to są one prawie wszędzie: w dymie papierosowym, przetworzonym jedzeniu itp., Jeśli zdecydujemy się na suplementację to pamiętajmy, że zbyt duża ilość antyoksydantów może zaszkodzić.